plenfrdeitptrues

Sobota – dzień bliskości

lawka 2 dzienPo pierwszej  nocy przyszedł czas na dzień bliskości, rozumianej przede wszystkim w aspekcie duchowym. Tuż po śniadaniu uczestnicy wysłuchali konferencji ks. Łukasza Kniecia, która była wprowadzeniem do pracy w grupach. Tematem rozważanym był fragment Ewangelii wg świętego Jana (J 13,10-15). Jezus przed swoją męką przyszedł do swoich uczniów, by umyć im nogi. W tamtych czasach tę czynność wykonywali niewolnicy i słudzy. On uniżył się przed uczniami, by mogli dostąpić zbawienia. Jedno z pytań animatorów brzmiało: w jaki sposób zareagowalibyśmy, gdyby Jezus przyszedł do naszej codzienności z prośbą umycia nóg? Odpowiedzi były podzielone, jednak większość młodych byłaby zaskoczona i czułaby się niegodna by tego dostąpić. Część z nich doszła do wniosku, iż obmycie nóg w naszych czasach objawia się w sakramentach. Ta bliskość nie opiera się na emocjach lecz na doświadczeniach, obecności i miłości. To właśnie przez to, gdy czujemy się najmniej godni, Bóg jest przy nas najbliżej.

Na Górze świętej Anny nie zabrakło kakała. By go wypić należało spełnić jeden warunek – wziąć dwa kubeczki i podzielić się jednym z nich z wybraną osobą. Mleko połączone z czekoladą dodały młodym sił na następny punkt programu.
"Wybrałem warsztat, który prowadziła siostra Amata – mówi Michał Marini – interesuję się komunikacją interpersonalną i stwierdziłem, że właśnie tutaj rozwinę swoją pasję. Przeprowadziliśmy dwa ćwiczenia, które pokazały, jak ważny jest odpowiedni dobór słów do sytuacji. Najbardziej zapadły mi w pamięć słowa: nawet, gdy ktoś chce z nami porozmawiać, a nie mamy na to czasu, to musimy odmówić z szacunkiem i kulturą – opowiada Michał – chciałbym ponownie uczestniczyć w tego typu warsztatach".

"Byłam na warsztatach Lecito Divina, prowadzone przez siostrę Lauretę – mówi Karolina Musz- pomogły mi w zrozumieniu, czym jest słowo Boże i dlaczego zostało ono nam dane. Przerabiany fragment o Zacheuszu bardzo mnie poruszył i pokazał mi ile z niego można wyciągnąć wniosków".

Dominika Strzelecka  wybrała grupę pana Piotra, w której dowiedziała się, że w historii Kościoła były osoby, które poświęciły wszystko, by żyć duchowością. "Była mowa o poszukiwaniu swojej duchowości – mówi Dominika – odnalazłam się w tym temacie. Słuchanie świadectw innych uczestników skłoniło mnie do opowiedzenia swojego. Te warsztaty zainspirowały mnie do tego, aby dalej szukać i nie zatrzymywać się w miejscu ze swoją duchowością, bo ona nigdy nie będzie doskonała".

Warsztaty muzyczne były prowadzone przez ks. Piotra. Zasaniem młodych było przygotowanie części stałych Mszy Świętej w wersji gregoriańskiej. To było nie lada wyzwanie, gdyż większość z nich niegdy wcześniej nie miała styczności z tego typu muzyką.

W trakcie przygotowań do Światowych Dni Młodzieży towarzyszyło nam zdanie: Spotkanie jest najważniejsze. Dziś, nie brakuje tych spotkań. Po Mszy Świętej i  obiedzie młodzi udali się na podchody. "To była dobra okazja do zintegrowania się z grupą – mówi Laura Petzuch – Zadania, które mieliśmy wykonać były bardzo ciekawe i kreatywne. W pamięć mi zapadło zadanie, w którym musieliśmy odegrać scenkę odnośnie fragmentu  z Pisma Świętego". "To skłoniło nas do głębszej reflekcji – dopowiada Laura - a w drodze dzieliliśmy się naszym świadectwem wiary".
Celem podchodów był dom przeznaczony dla duszpasterstwa młodzieży. Ks. Łukasz wspominał, że 2 lata temu zaczął wraz z młodzieżą modlić się o dom, jednak nie wiedział jaki konkretnie - pozwolił zaskoczyć się Bogu. Ten dom, zwany wcześniej "Kurnikiem", w najbliższym czasie stanie się domem spotkań młodych ludzi. To co się tam będzie działo zależy tylko i wyłącznie od potrzeb młodzieży.

W "Ławce" uczestniczył również ksiądz biskup Andrzej Czaja. Został on zaproszony na konferencje. Nie była ona jednak monologiem. Wraz z panią Anitą Kiderys i Michałem Fitą opowiadali o swoich doświadczeniach z duszpasterstwem młodzieży. Historie tych osób znacznie różniły się od siebie. Goście wspólnie stwierdzili, że inicjatywy spotkań w kościele nie zawsze muszą wychodzić ze strony duszpasterzy. Zachęcali młodych, by z odwagą wypełniali zadanie, które dał im biskup w trakcie Dni w Diecezji.

Sobotnie czuwanie, podobnie jak poprzednie niosło ze sobą szczególne doświadczenia. "Myślę że najważniejszym elementem całych tych rekolekcji była spowiedź – mówi Karolina Musz -  Podczas piątkowego spotkania wyszły ze mnie wszystkie emocje i miałam pierwszy raz w życiu taka spowiedź, po której poczułam się naprawdę czysta. Czułam zainteresowanie księdza moją osobą. Chciał jakby dojść do sedna całej sprawy i pomoc mi zrozumieć pewne zachowania innych osób i moje. Wtedy tak te wszystkie negatywne emocje się ulotniły". "Znowu sobotniego wieczoru – kontynuuje Karolina -  mogłam pierwszy raz chyba szczerze dziękować i uwielbiać, nie tylko prosić Boga o coś. Czułam coś czego dawno nie doświadczyłam, czyli ze moje modlitwy rzeczywiście są wysłuchiwane. Tego mi chyba brakowało przez ten cały czas".
Adoracja Najświętszego Sakramentu trwała całą noc, a młodzi trwali przy nim w skupieniu i modlitwie.

Monika Chrzanowska